Szanowni Państwo, zapraszamy do zapoznaniem się z Komentarzem
Michała Beima :
INTERREGIO IMPULSEM DO PRZEMIAN RYNKOWYCH
Zamieszanie powstałe wokół nowej
oferty spółki PKP Przewozy Regionalne – poci±gów interREGIO dowodzi konieczno¶ci
przeprowadzenia szerokich zmian w sektorze pasażerskich przewozów kolejowych. Pozytywny
odbiór oferty przez pasażerów
daje natomiast nadzieję
na wzrost znaczenia kolei w przewozach międzywojewódzkich.
PKP Przewozy Regionalne po usamorz±dowieniu
Ocena
sposobu przeprowadzenia procesu przekazywania udziałów szesnastu województwom w
spółce PKP Przewozy Regionalne budzi do dzi¶ wiele kontrowersji. Z jednej strony – de
iure – nast±piła
znacz±ca
demonopolizacja rynku przewozów pasażerskich i grupa PKP SA obsługuje teraz
tylko 1/3 rynku, z drugiej strony objęcie udziałów w spółce przewozowej przez organizatorów
przewozów (województwa) przyczyni się do zaniechania organizacji przetargów na
obsługę
linii regionalnych i do wyboru własnego operatora.
Największym błędem całego procesu było poprzedzaj±ce przekazanie udziałów
wydzielenie ze struktur PKP PR, przewozów międzywojewódzkich (poci±gi pospieszne) i
przekazanie ich spółce PKP Intercity. Uniemożliwiło to kształtowanie oferty regionalnej
bazuj±cej
na pewnej hierarchii przewozów: poci±gów osobowych dojeżdżaj±cych do każdej stacji i poci±gów pospiesznych zapewniaj±cych w miarę szybkie poł±czenia pomiędzy większymi o¶rodkami miejskimi (np.
miastami powiatowymi).
Innym
problemem przekazywania udziałów PKP PR samorz±dom wojewódzkim, który do dzi¶ nie znalazł rozwi±zania, to zadłużenie Przewozów Regionalnych.
Wedle założeń programu usamorz±dowienia województwa miały
przej±ć
oddłużonego
przewoĽnika,
który nawet na koniec 2008 r. miał wypracować ok. 15 mln zł zysku. Dodatkow± pokus± był program wsparcia dla
przewoĽnika
polegaj±cy
na rezerwacji funduszy w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i ¦rodowisko na zakup taboru
w wysoko¶ci
ok. 660 mln zł, które będzie
przekazane w latach 2010 – 2014.
W
rzeczywisto¶ci
okazało się
spółka okazała się
być obarczona długiem. Nakładała się na to strata 138 mln zł za 2008 r. Ponadto
nowi wła¶ciciele
będ± musieli zmierzyć się z 75 mln zł długu wynikaj±cego z ugody
restrukturyzacyjnej, która nakłada na PKP PR sp. z o.o. zapłatę tej kwoty na rzecz spółek
z grupy PKP SA do 30 listopada 2009 r. Położenie Przewozów Regionalnych pogarsza
jeszcze brak pełnej wiedzy o wszystkich zobowi±zaniach spółki. Nawet sami
przedstawiciele wła¶cicieli,
jak i kierownictwa PKP PR przyznaj±, że osi±gnięcie pełnego rozeznania w tej materii jest
do¶ć
skomplikowane.
interREGIO
zal±żkiem konkurencji na kolei
Dla
spółki PKP Przewozy Regionalne odebranie poł±czeń międzywojewódzkich miało nie tylko skutek
organizacyjny (kształtowanie zintegrowanej oferty), ale również finansowy i oznaczało
utratę
do¶ć
rentownych (ciesz±cych
się
stosunkowo duż±
popularno¶ci± i obdarzonych
przyzwoitymi dotacjami) przewozów międzywojewódzkich. W zwi±zku z zaistniałym faktem
władze spółki Przewozy Regionalne podjęły się próby odtworzenia siatki poł±czeń międzywojewódzkich
wykorzystuj±c
swoje nadwyżki
taborowe. W tym celu wykorzystano popularn± i darzon± sympati± w krajach Europy markę „interregio”.
Pierwszy
poci±g
tej klasy wyjechał na tory 30 kwietnia 2009 r. wyruszaj±c z Krakowa do Wrocławia. Do
wrze¶nia
praktycznie nie było tygodnia, w którym nie następowało rozszerzenie oferty Przewozów
Regionalnych o tanie poł±czenia
międzywojewódzkie.
W pierwszej kolejno¶ci
poci±gi
interREGIO zostały skierowane na najbardziej lukratywne linie tam, gdzie nie
było dużej
konkurencji ze strony niewiele droższych poci±gów pospiesznych. Takim celem stały się poł±czenia między Krakowem a Warszaw±, Krakowem a Wrocławiem,
Łodzi± a
Warszaw±
czy Poznaniem a Warszaw±. Powstały
też
nowe poł±czenie,
gdzie oferta poci±gów
pospiesznych nie była zadowalaj±ca
(np. Poznań –
Olsztyn, Warszawa – Białystok).
Pojawienie
się
bardzo silnej i niespodziewanej konkurencji wywołało wielkie poruszenie we
spółce PKP Intercity. Reforma gwarantuj±ca wła¶ciwie monopol na poł±czenia międzymiastowe okazała się nieskuteczna: przewoĽnik samorz±dowy znalazł lukę i z powodzeniem zacz±ł j± wykorzystywać. Największe protesty spółki PKP
Intercity wywołały te poł±czenia,
które bezpo¶rednio
uderzyły w poci±gi
kwalifikowane: Intercity, Eurocity i ekspresowe. Podróż zamiast kosztować 107 zł
(cena biletu normalnego z Krakowa do Warszawy w drugiej klacie poci±gu Intercity) można było kupić za 40 zł
(cena biletu w interREGIO).
Reakcja
PKP Intercity nie ograniczała się tylko do konkurencji pod względem ceny czy jako¶ci ¶wiadczonych usług, a należałoby nawet powiedzieć, że na pocz±tku była skierowana na
zupełnie inne tory. Podobnie jak na każdym rynku, gdzie mechanizmy konkurencji
szwankuj±,
większo¶ć energii przewoĽnika została po¶więcona dezawuowaniu
konkurenta. Obiektem żartów
stał się
przede wszystkim tabor spółki, która poci±gi interREGIO zestawia głównie ze
zmodernizowanych składów EN57 i ED72. Przedstawiciele PKP Intercity sugerowali
nawet, że
niebawem do obsługi linii dalekobieżnych będzie się stosować tramwaje. Po bardzo krótkim
czasie, wbrew własnym deklaracjom, PKP Intercity zostało jednak zmuszone, aby
przygotować odpowiedĽ
cenow±.
Na tych trasach, gdzie poci±gi
interREGIO kursuj±
najczę¶ciej
i ciesz±
się
największ± popularno¶ci± (np. Kraków-Warszawa)
wprowadzono możliwo¶ć zakupu biletu w
przedsprzedaży
internetowej za 19 zł. Na pozostałych trasach, gdzie nie ma silnej konkurencji
ze strony PKP PR, taki sam bilet kosztuje 59 zł, tyle ile kosztował przed
pojawieniem się
konkurenta. Wówczas to PKP IC twierdziło, że cena 59 zł za promocyjny bilet to jest
„absolutne minimum”. Konkurencja na rynku owo „minimum” potrafiła jednak obniżyć jeszcze o 2/3.
Należy podkre¶lić, że wprowadzaj±c ofertę interREGIO sama spółka
Przewozy Regionalne zaczęła
dostosowywać się
do prawideł rynku i zmieniać podej¶cie do klienta. Przemiana ta, niestety
dotyczy jedynie tego segmentu rynku, na którym panuje konkurencja. Tabor
wysyłany na trasy interREGIO jest zmodernizowany, drużyny konduktorskie
zdecydowanie bardziej uprzejme i lepiej przeszkolone. Prowadzona jest też skromna, ale skuteczna
kampania reklamowa – koperty na bilety, plakaty informacyjne itd.
Wszystko
to stanowi doskonał±
ilustrację,
jak bardzo potrzebna jest konkurencja w przewozach kolejowych i że to ona może być czynnikiem
przywracaj±cym
klientów kolei.
Polityka
państwa wobec oferty dalekobieżnej
Diametralnie
inn± –
zdecydowanie antykonsumenck±
i antykonkurencyjn±
postawę
prezentuje Ministerstwo Infrastruktury, w którego kompetencjach leży czę¶ciowo kształtowanie rynku
kolejowego, m.in. poprzez przyznawanie dotacji do poł±czeń międzywojewódzkich. Podsekretarz
stanu w ministerstwie – prof. Juliusz Engelhardt wystosował nawet list do
marszałków województw, w którym oskarża zarz±d spółki PKP Przewozy Regionalne jakoby
działał on na szkodę
PKP Intercity. Zdaniem wiceministra dzieje się to poprzez uruchomienie poci±gów międzywojewódzkich interREGIO,
które s±
konkurencj±
dla poł±czeń ¶wiadczonych przez PKP
Intercity. Choć ów kuriozalny list został upubliczniony przez prasę, nie wywołał, niestety,
większej
dyskusji nad kształtem funkcjonowania przewozów międzywojewódzkich.
Polityka państwa w tej mierze sprowadza się do dotowania poci±gów niekwalifikowanych,
które obsługiwane s±
przez spółkę
PKP Intercity. Suma dofinansowania jest wła¶ciwie dyktowana przez przewoĽnika, a ewentualne
mniejsze wsparcie bezpo¶rednio
przekłada się
na cięcia
kursów, czego bole¶nie
do¶wiadczyli
pasażerowie
na pocz±tku
wrze¶nia
2009 r. System subwencji dla przewozów międzywojewódzkich pozostaje więc niejasny.
Optymalnym
rozwi±zaniem
byłoby ogłaszanie przetargów na obsługę deficytowych poł±czeń dalekobieżnych. Przedmiotem
kontraktu byłaby obsługa konkretnej trasy. Przetargi zmusiłyby przewoĽników do poprawy oferty
oraz obniżania
kosztów ¶wiadczonych
usług. Dzięki
temu prostemu mechanizmowi wzrastałaby liczba klientów zachęcona wyższym standardem usług, a
organizator przetargów, np. Ministerstwo Infrastruktury, mógłby zaoszczędzone pieni±dze przeznaczać na dalszy
rozwój sieci poł±czeń. Niedopuszczalne byłyby
sytuacje, jak ta wrze¶niowa,
że
przewoĽnik
podczas obowi±zywania
rozkładu jazdy dokonywałby drastycznej redukcji poł±czeń. Należy podkre¶lić, że pewno¶ć rozkładu i siatki poł±czeń stanowi dla klientów duż± warto¶ć.
Przetargi
stwarzałyby szansę
dla poszerzenia oferty interREGIO. Spółka wygrywaj±c przetarg miałaby
zapewnione dofinansowanie do kursów nawet na mniej lukratywnych kierunkach,
przez co siatka poł±czeń mogłaby stworzyć spójny
system, integruj±c
go z systemem poł±czeń regionalnych. Co ważniejsze, przetargi umożliwiłyby pojawienie się nowych operatorów,
zmuszaj±c
obecnych operatorów (PKP Intercity, PKP PR) do dalszego podnoszenia jako¶ci. Należy nadmienić, że do przetargów na poł±czenia dalekobieżne przymierzaj± się Czechy.
Na
2010 r. zaplanowano pierwszy etap uwolnienia rynku kolejowego we Wspólnocie
Europejskiej. Wtedy na polski rynek będ± mogli wej¶ć zagraniczni przewoĽnicy, np. Deutsche Bahn
czy České dráhy. Grupa kapitałowa PKP SA zdaje się jednak nie zwracać uwagi na ten fakt,
a obrony status quo upatruje w czym¶ innym niż poprawa jako¶ci usług. „To nam
nie grozi, bo stawki, jakie trzeba zapłacić spółce Polskie Linie Kolejowe za
dostęp
do torów, s±
zbyt wysokie” – uspokaja Michał Wrzosek, rzecznik PKP
SA, w skład której wchodz±
PKP Polskie Linie Kolejowe.
Swoist± osobliwo¶ci± działań rz±du oraz zmiennej polityki
wobec sektora kolejowego jest wspomniany już projekt modernizacji taboru PKP Przewozów
Regionalnych. Zapewnia on samorz±dowej spółce wsparcie w zakresie „zakupu kolejowego taboru pasażerskiego do obsługi
poł±czeń międzywojewódzkich”.
Po realizacji projektu PKP PR będ± więc zmuszone do ¶wiadczenia usług typu
interREGIO, których wprowadzenie spotkało się z tak± niechęci± przedstawicieli rz±du. Szacuje się, że w ramach projektu
wycenionego ł±cznie
na 1 321 mln zł będzie
można
nabyć ok. 70 elektrycznych czteroczłonowych zespołów trakcyjnych zabieraj±cych ok. 200 pasażerów. Samorz±dowa spółka stanie się więc silnym graczem na tym
segmencie rynku pasażerskich
przewozów kolejowych.
Oczekiwania
klientów
Oferta
interREGIO spotkała się z
bardzo dobrym przyjprzyjęciem pasażerów. Nie zraziła ich
informacja o tym, że
poci±gi
s±
zestawiane ze składów, które projektowane były do obsługi ruchu regionalnego, a
nie dalekobieżnego.
Nie zraziły ich też
pocz±tkowe
problemy z dostosowaniem pojemno¶ci do popytu, ani także pocz±tkowe wykluczenie możliwo¶ci jazdy tańszym poci±giem spółki (osobowym), w
sytuacji gdy wykupiło się
bilet na interREGIO. Główn±
grupę użytkowników tych poci±gów stanowi± studenci oraz osoby mniej
zamożne,
st±d
też zwiększa się liczbę poł±czeń w pi±tki i niedziele, dzięki czemu mog± oni dojechać na weekendy
do domu.
Wiele
poci±gów
przekroczyło zakładany próg rentowno¶ci pierwotnie zakładany na poziomie 80%.
Najlepsze poci±gi
osi±gnęły – wg informacji spółki
– poziom rentowno¶ci
ponad 200%. ¬ródłem
sukcesu była przede wszystkim cena. Nie można jednak zapominać, że na popularno¶ć wpłyn±ł również czas przejazdu, który
został osi±gnięty dzięki taborowi i dobremu ułożeniu rozkładów. Na
zniszczonych polskich torach, na których jest wiele stałych ograniczeń prędko¶ci, składy EN57 się lepiej sprawuj±. Wprawdzie maksymaln± prędko¶ci± jak± mog± osi±gn±ć jest 110 km/h to jednak dzięki lepszemu przyspieszeniu
i hamowaniu s±
bardziej konkurencyjne wobec poci±gów pospiesznych ci±gniętych przez lokomotywy EP07
(poruszaj±ce
się z
prędko¶ci± 120 km/h). interREGIO nie
do¶ć,
że
poruszaj±
się
szybciej, to jeszcze zapewniaj±
obsługę
wielu mniejszych stacji często
pomijanych przez poci±gi
pospieszne. Dodatkowo poci±gi
interREGIO posiadaj±
bardzo krótkie przestoje na stacjach. Powoduje to oczywi¶cie większe ryzyko odstępstw od rozkładu w
przypadku jakichkolwiek perturbacji na trasie, ale też pasażerowie unikaj± poczucia zmarnowanego
czasu, które w poci±gach
pospiesznych jest częste.
Jakże
inaczej można
nazwać czterdziestodwuminutowy postój na dworcu Wrocław Główny poci±gu pospiesznego spółki PKP
Intercity relacji Szczecin-Rzeszów (D 83104)?
Tanie
i szybkie poł±czenia
dalekobieżne
ciesz±
się
duż±
popularno¶ci± na całym ¶wiecie. W 2002 r., kiedy
zmiana systemu taryfowego Deutsche Bahn pogrzebała ostatnie Interregio
sukcesywnie przemianowywane na poci±gi Intercity, wiele osób prywatnie i
sporadycznie korzystaj±cych
z kolei przesiadło się
do samochodów. Likwidację
tego segmentu poprzedziły liczne protesty. Miejsce państwowej spółki z różnym powodzeniem starała się zaj±ć prywatna konkurencja (zwłaszcza
InterConnex spółki Veolia Transport).
Podsumowanie
Wprowadzenie
oferty interREGIO należy
uznać za bardzo dobry krok w stronę zrównoważonego rozwoju transportu. Wbrew
opiniom szerzonym przez Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP Intercity poci±gi interREGIO nie stanowi± głównej konkurencji dla najdroższych poł±czeń (IC, EC, Ex), ale dla
Tanich Linii Kolejowych czy poci±gów pospiesznych, których oferta i tak
przez sam±
spółkę
PKP Intercity jest systematycznie ograniczana. interREGIO tę lukę wypełniaj± jednocze¶nie poszerzaj±c cały rynek.
Konkurencji
ze strony interREGIO natomiast musz± się obawiać przewoĽnicy autobusowi (PKS),
którzy posiadaj±
znacznie rozbudowan± i
dotychczas stale rozwijaj±c± się siatkę poł±czeń dalekobieżnych. Ponadto nowa oferta
Przewozów Regionalnych jest też
konkurencyjna pod względem
czasu i ceny wobec jazdy samochodem, przez co może przyczynić się do powrotu klientów do
kolei. Jest ona atrakcyjna nawet w sytuacjach, w których za koszt jazdy
samochodem uważa
się
tylko koszt spalonego paliwa.
Zagrożeniem dla rozwoju poł±czeń kwalifikowanych s± przede wszystkim ceny
biletów. Koszt biletów pomiędzy
głównymi miastami wynosz±cy
ok. 100 zł, przy jednoczesnym rozwoju sieci autostrad, zaczyna poddawać w w±tpliwo¶ć korzy¶ci płyn±ce z jazdy kolej±: oszczędno¶ci czasu i pieniędzy. Spółka PKP Intercity,
wzorem zagranicznych przewoĽników,
je¶li
nie chce obniżać
cen, powinna skupić się
na uatrakcyjnianiu oferty adresowanej do klienta biznesowego. Istnieje tu wiele
możliwo¶ci, aczkolwiek
priorytetem, będ±cym tuż po poprawie systemu
sprzedaży
biletów, wydaje się
być zapewnienie bezpłatnego dostępu do Internetu na pokładzie poci±gów kwalifikowanych. W
niemieckich ICE na funkcja jest dostępna już na kilku najbardziej popularnych trasach i
jest stale poszerzana. PrzewoĽnik
oferuje j±
we współpracy z jednym z operatorów komórkowych, w zamian za co logo operatora
widnieje w poci±gach,
na dworcach i w materiałach informacyjnych.
Wprawdzie
oferta interREGIO wymaga wielu udoskonaleń, m.in. wymiany taboru, stworzenia spójnej
siatki poł±czeń zharmonizowanej z ofert± poł±czeń regionalnych i
aglomeracyjnych, to jednak jej wprowadzenie należy uznać za wła¶ciwy krok w kierunku
wzrostu konkurencji na kolei oraz dostosowywania oferty do oczekiwań pasażerów. Może być ona zaczynem do
odzyskiwania klientów przez kolej. Zapewnia ona również mobilno¶ć osobom mniej zamożnym, a także tworzy atrakcyjn± ofertę poł±czeń dla mieszkańców mniejszych miejscowo¶ci. To wła¶nie poci±gi jak interREGIO, a nie
Intercity czy EuroCity powinny stawać na takich stacjach jak słynna już Włoszczowa Północ,
zapewniaj±c
mieszkańcom
miast powiatowych szybki dojazd do najważniejszych aglomeracji kraju.
...