30 wrze¶nia 2009
Komentarz IS nr 49: interREGIO impulsem do przemian rynkowych?

Szanowni Państwo, zapraszamy do zapoznaniem się z Komentarzem Michała Beima :

INTERREGIO IMPULSEM DO PRZEMIAN RYNKOWYCH  

Zamieszanie powstałe wokół nowej oferty spółki PKP Przewozy Regionalne – poci±gów interREGIO dowodzi koniecznoci przeprowadzenia szerokich zmian w sektorze pasażerskich przewozów kolejowych. Pozytywny odbiór oferty przez pasażerów daje natomiast nadzieję na wzrost znaczenia kolei w przewozach międzywojewódzkich.

PKP Przewozy Regionalne po usamorz±dowieniu

Ocena sposobu przeprowadzenia procesu przekazywania udziałów szesnastu województwom w spółce PKP Przewozy Regionalne budzi do dzi wiele kontrowersji. Z jednej strony – de iure – nast±piła znacz±ca demonopolizacja rynku przewozów pasażerskich i grupa PKP SA obsługuje teraz tylko 1/3 rynku, z drugiej strony objęcie udziałów w spółce przewozowej przez organizatorów przewozów (województwa) przyczyni się do zaniechania organizacji przetargów na obsługę linii regionalnych i do wyboru własnego operatora.

 Największym błędem całego procesu było poprzedzaj±ce przekazanie udziałów wydzielenie ze struktur PKP PR, przewozów międzywojewódzkich (poci±gi pospieszne) i przekazanie ich spółce PKP Intercity. Uniemożliwiło to kształtowanie oferty regionalnej bazuj±cej na pewnej hierarchii przewozów: poci±gów osobowych dojeżdżaj±cych do każdej stacji i poci±gów pospiesznych zapewniaj±cych w miarę szybkie poł±czenia pomiędzy większymi orodkami miejskimi (np. miastami powiatowymi).

Innym problemem przekazywania udziałów PKP PR samorz±dom wojewódzkim, który do dzi nie znalazł rozwi±zania, to zadłużenie Przewozów Regionalnych. Wedle założeń programu usamorz±dowienia województwa miały przej±ć oddłużonego przewoĽnika, który nawet na koniec 2008 r. miał wypracować ok. 15 mln zł zysku. Dodatkow± pokus± był program wsparcia dla przewoĽnika polegaj±cy na rezerwacji funduszy w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i ¦rodowisko na zakup taboru w wysokoci ok. 660 mln zł, które będzie przekazane w latach 2010 – 2014.

W rzeczywistoci okazało się spółka okazała się być obarczona długiem. Nakładała się na to strata 138 mln zł za 2008 r. Ponadto nowi właciciele będ± musieli zmierzyć się z 75 mln zł długu wynikaj±cego z ugody restrukturyzacyjnej, która nakłada na PKP PR sp. z o.o. zapłatę tej kwoty na rzecz spółek z grupy PKP SA do 30 listopada 2009 r. Położenie Przewozów Regionalnych pogarsza jeszcze brak pełnej wiedzy o wszystkich zobowi±zaniach spółki. Nawet sami przedstawiciele włacicieli, jak i kierownictwa PKP PR przyznaj±, że osi±gnięcie pełnego rozeznania w tej materii jest doć skomplikowane.

interREGIO zal±żkiem konkurencji na kolei

Dla spółki PKP Przewozy Regionalne odebranie poł±czeń międzywojewódzkich miało nie tylko skutek organizacyjny (kształtowanie zintegrowanej oferty), ale również finansowy i oznaczało utratę doć rentownych (ciesz±cych się stosunkowo duż± popularnoci± i obdarzonych przyzwoitymi dotacjami) przewozów międzywojewódzkich. W zwi±zku z zaistniałym faktem władze spółki Przewozy Regionalne podjęły się próby odtworzenia siatki poł±czeń międzywojewódzkich wykorzystuj±c swoje nadwyżki taborowe. W tym celu wykorzystano popularn± i darzon± sympati± w krajach Europy markę „interregio”.

Pierwszy poci±g tej klasy wyjechał na tory 30 kwietnia 2009 r. wyruszaj±c z Krakowa do Wrocławia. Do wrzenia praktycznie nie było tygodnia, w którym nie następowało rozszerzenie oferty Przewozów Regionalnych o tanie poł±czenia międzywojewódzkie. W pierwszej kolejnoci poci±gi interREGIO zostały skierowane na najbardziej lukratywne linie tam, gdzie nie było dużej konkurencji ze strony niewiele droższych poci±gów pospiesznych. Takim celem stały się poł±czenia między Krakowem a Warszaw±, Krakowem a Wrocławiem, Łodzi± a Warszaw± czy Poznaniem a Warszaw±. Powstały też nowe poł±czenie, gdzie oferta poci±gów pospiesznych nie była zadowalaj±ca (np. Poznań – Olsztyn, Warszawa – Białystok).

Pojawienie się bardzo silnej i niespodziewanej konkurencji wywołało wielkie poruszenie we spółce PKP Intercity. Reforma gwarantuj±ca właciwie monopol na poł±czenia międzymiastowe okazała się nieskuteczna: przewoĽnik samorz±dowy znalazł lukę i z powodzeniem zacz±ł j± wykorzystywać. Największe protesty spółki PKP Intercity wywołały te poł±czenia, które bezporednio uderzyły w poci±gi kwalifikowane: Intercity, Eurocity i ekspresowe. Podróż zamiast kosztować 107 zł (cena biletu normalnego z Krakowa do Warszawy w drugiej klacie poci±gu Intercity) można było kupić za 40 zł (cena biletu w interREGIO).

Reakcja PKP Intercity nie ograniczała się tylko do konkurencji pod względem ceny czy jakoci wiadczonych usług, a należałoby nawet powiedzieć, że na pocz±tku była skierowana na zupełnie inne tory. Podobnie jak na każdym rynku, gdzie mechanizmy konkurencji szwankuj±, większoć energii przewoĽnika została powięcona dezawuowaniu konkurenta. Obiektem żartów stał się przede wszystkim tabor spółki, która poci±gi interREGIO zestawia głównie ze zmodernizowanych składów EN57 i ED72. Przedstawiciele PKP Intercity sugerowali nawet, że niebawem do obsługi linii dalekobieżnych będzie się stosować tramwaje. Po bardzo krótkim czasie, wbrew własnym deklaracjom, PKP Intercity zostało jednak zmuszone, aby przygotować odpowiedĽ cenow±. Na tych trasach, gdzie poci±gi interREGIO kursuj± najczę¶ciej i ciesz± się największ± popularnoci± (np. Kraków-Warszawa) wprowadzono możliwoć zakupu biletu w przedsprzedaży internetowej za 19 zł. Na pozostałych trasach, gdzie nie ma silnej konkurencji ze strony PKP PR, taki sam bilet kosztuje 59 zł, tyle ile kosztował przed pojawieniem się konkurenta. Wówczas to PKP IC twierdziło, że cena 59 zł za promocyjny bilet to jest „absolutne minimum”. Konkurencja na rynku owo „minimum” potrafiła jednak obniżyć jeszcze o 2/3.

Należy podkrelić, że wprowadzaj±c ofertę interREGIO sama spółka Przewozy Regionalne zaczęła dostosowywać się do prawideł rynku i zmieniać podejcie do klienta. Przemiana ta, niestety dotyczy jedynie tego segmentu rynku, na którym panuje konkurencja. Tabor wysyłany na trasy interREGIO jest zmodernizowany, drużyny konduktorskie zdecydowanie bardziej uprzejme i lepiej przeszkolone. Prowadzona jest też skromna, ale skuteczna kampania reklamowa – koperty na bilety, plakaty informacyjne itd.

Wszystko to stanowi doskonał± ilustrację, jak bardzo potrzebna jest konkurencja w przewozach kolejowych i że to ona może być czynnikiem przywracaj±cym klientów kolei.

Polityka państwa wobec oferty dalekobieżnej

Diametralnie inn± – zdecydowanie antykonsumenck± i antykonkurencyjn± postawę prezentuje Ministerstwo Infrastruktury, w którego kompetencjach leży czę¶ciowo kształtowanie rynku kolejowego, m.in. poprzez przyznawanie dotacji do poł±czeń międzywojewódzkich. Podsekretarz stanu w ministerstwie – prof. Juliusz Engelhardt wystosował nawet list do marszałków województw, w którym oskarża zarz±d spółki PKP Przewozy Regionalne jakoby działał on na szkodę PKP Intercity. Zdaniem wiceministra dzieje się to poprzez uruchomienie poci±gów międzywojewódzkich interREGIO, które s± konkurencj± dla poł±czeń wiadczonych przez PKP Intercity. Choć ów kuriozalny list został upubliczniony przez prasę, nie wywołał, niestety, większej dyskusji nad kształtem funkcjonowania przewozów międzywojewódzkich.

 Polityka państwa w tej mierze sprowadza się do dotowania poci±gów niekwalifikowanych, które obsługiwane s± przez spółkę PKP Intercity. Suma dofinansowania jest właciwie dyktowana przez przewoĽnika, a ewentualne mniejsze wsparcie bezporednio przekłada się na cięcia kursów, czego bolenie dowiadczyli pasażerowie na pocz±tku wrzenia 2009 r. System subwencji dla przewozów międzywojewódzkich pozostaje więc niejasny.

Optymalnym rozwi±zaniem byłoby ogłaszanie przetargów na obsługę deficytowych poł±czeń dalekobieżnych. Przedmiotem kontraktu byłaby obsługa konkretnej trasy. Przetargi zmusiłyby przewoĽników do poprawy oferty oraz obniżania kosztów wiadczonych usług. Dzięki temu prostemu mechanizmowi wzrastałaby liczba klientów zachęcona wyższym standardem usług, a organizator przetargów, np. Ministerstwo Infrastruktury, mógłby zaoszczędzone pieni±dze przeznaczać na dalszy rozwój sieci poł±czeń. Niedopuszczalne byłyby sytuacje, jak ta wrzeniowa, że przewoĽnik podczas obowi±zywania rozkładu jazdy dokonywałby drastycznej redukcji poł±czeń. Należy podkrelić, że pewnoć rozkładu i siatki poł±czeń stanowi dla klientów duż± wartoć.

Przetargi stwarzałyby szansę dla poszerzenia oferty interREGIO. Spółka wygrywaj±c przetarg miałaby zapewnione dofinansowanie do kursów nawet na mniej lukratywnych kierunkach, przez co siatka poł±czeń mogłaby stworzyć spójny system, integruj±c go z systemem poł±czeń regionalnych. Co ważniejsze, przetargi umożliwiłyby pojawienie się nowych operatorów, zmuszaj±c obecnych operatorów (PKP Intercity, PKP PR) do dalszego podnoszenia jakoci. Należy nadmienić, że do przetargów na poł±czenia dalekobieżne przymierzaj± się Czechy.

Na 2010 r. zaplanowano pierwszy etap uwolnienia rynku kolejowego we Wspólnocie Europejskiej. Wtedy na polski rynek będ± mogli wejć zagraniczni przewoĽnicy, np. Deutsche Bahn czy České dráhy. Grupa kapitałowa PKP SA zdaje się jednak nie zwracać uwagi na ten fakt, a obrony status quo upatruje w czym innym niż poprawa jakoci usług.  To nam nie grozi, bo stawki, jakie trzeba zapłacić spółce Polskie Linie Kolejowe za dostęp do torów, s± zbyt wysokie” – uspokaja Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA, w skład której wchodz± PKP Polskie Linie Kolejowe.

Swoist± osobliwoci± działań rz±du oraz zmiennej polityki wobec sektora kolejowego jest wspomniany już projekt modernizacji taboru PKP Przewozów Regionalnych. Zapewnia on samorz±dowej spółce wsparcie w zakresie „zakupu kolejowego taboru pasażerskiego do obsługi poł±czeń międzywojewódzkich”. Po realizacji projektu PKP PR będ± więc zmuszone do wiadczenia usług typu interREGIO, których wprowadzenie spotkało się z tak± niechęci± przedstawicieli rz±du. Szacuje się, że w ramach projektu wycenionego ł±cznie na 1 321 mln zł będzie można nabyć ok. 70 elektrycznych czteroczłonowych zespołów trakcyjnych zabieraj±cych ok. 200 pasażerów. Samorz±dowa spółka stanie się więc silnym graczem na tym segmencie rynku pasażerskich przewozów kolejowych.

Oczekiwania klientów

Oferta interREGIO spotkała się z bardzo dobrym przyjprzyjęciem pasażerów. Nie zraziła ich informacja o tym, że poci±gi s± zestawiane ze składów, które projektowane były do obsługi ruchu regionalnego, a nie dalekobieżnego. Nie zraziły ich też pocz±tkowe problemy z dostosowaniem pojemnoci do popytu, ani także pocz±tkowe wykluczenie możliwoci jazdy tańszym poci±giem spółki (osobowym), w sytuacji gdy wykupiło się bilet na interREGIO. Główn± grupę użytkowników tych poci±gów stanowi± studenci oraz osoby mniej zamożne, st±d też zwiększa się liczbę poł±czeń w pi±tki i niedziele, dzięki czemu mog± oni dojechać na weekendy do domu.

Wiele poci±gów przekroczyło zakładany próg rentownoci pierwotnie zakładany na poziomie 80%. Najlepsze poci±gi osi±gnęły – wg informacji spółki – poziom rentownoci ponad 200%. ¬ródłem sukcesu była przede wszystkim cena. Nie można jednak zapominać, że na popularnoć wpłyn±ł również czas przejazdu, który został osi±gnięty dzięki taborowi i dobremu ułożeniu rozkładów. Na zniszczonych polskich torach, na których jest wiele stałych ograniczeń prędkoci, składy EN57 się lepiej sprawuj±. Wprawdzie maksymaln± prędkoci± jak± mog± osi±gn±ć jest 110 km/h to jednak dzięki lepszemu przyspieszeniu i hamowaniu s± bardziej konkurencyjne wobec poci±gów pospiesznych ci±gniętych przez lokomotywy EP07 (poruszaj±ce się z prędkoci± 120 km/h). interREGIO nie doć, że poruszaj± się szybciej, to jeszcze zapewniaj± obsługę wielu mniejszych stacji często pomijanych przez poci±gi pospieszne. Dodatkowo poci±gi interREGIO posiadaj± bardzo krótkie przestoje na stacjach. Powoduje to oczywicie większe ryzyko odstępstw od rozkładu w przypadku jakichkolwiek perturbacji na trasie, ale też pasażerowie unikaj± poczucia zmarnowanego czasu, które w poci±gach pospiesznych jest częste. Jakże inaczej można nazwać czterdziestodwuminutowy postój na dworcu Wrocław Główny poci±gu pospiesznego spółki PKP Intercity relacji Szczecin-Rzeszów (D 83104)?

Tanie i szybkie poł±czenia dalekobieżne ciesz± się duż± popularnoci± na całym wiecie. W 2002 r., kiedy zmiana systemu taryfowego Deutsche Bahn pogrzebała ostatnie Interregio sukcesywnie przemianowywane na poci±gi Intercity, wiele osób prywatnie i sporadycznie korzystaj±cych z kolei przesiadło się do samochodów. Likwidację tego segmentu poprzedziły liczne protesty. Miejsce państwowej spółki z różnym powodzeniem starała się zaj±ć prywatna konkurencja (zwłaszcza InterConnex spółki Veolia Transport).

Podsumowanie

Wprowadzenie oferty interREGIO należy uznać za bardzo dobry krok w stronę zrównoważonego rozwoju transportu. Wbrew opiniom szerzonym przez Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP Intercity poci±gi interREGIO nie stanowi± głównej konkurencji dla najdroższych poł±czeń (IC, EC, Ex), ale dla Tanich Linii Kolejowych czy poci±gów pospiesznych, których oferta i tak przez sam± spółkę PKP Intercity jest systematycznie ograniczana. interREGIO tę lukę wypełniaj± jednoczenie poszerzaj±c cały rynek.

Konkurencji ze strony interREGIO natomiast musz± się obawiać przewoĽnicy autobusowi (PKS), którzy posiadaj± znacznie rozbudowan± i dotychczas stale rozwijaj±c± się siatkę poł±czeń dalekobieżnych. Ponadto nowa oferta Przewozów Regionalnych jest też konkurencyjna pod względem czasu i ceny wobec jazdy samochodem, przez co może przyczynić się do powrotu klientów do kolei. Jest ona atrakcyjna nawet w sytuacjach, w których za koszt jazdy samochodem uważa się tylko koszt spalonego paliwa.

Zagrożeniem dla rozwoju poł±czeń kwalifikowanych s± przede wszystkim ceny biletów. Koszt biletów pomiędzy głównymi miastami wynosz±cy ok. 100 zł, przy jednoczesnym rozwoju sieci autostrad, zaczyna poddawać w w±tpliwoć korzyci płyn±ce z jazdy kolej±: oszczędnoci czasu i pieniędzy. Spółka PKP Intercity, wzorem zagranicznych przewoĽników, jeli nie chce obniżać cen, powinna skupić się na uatrakcyjnianiu oferty adresowanej do klienta biznesowego. Istnieje tu wiele możliwoci, aczkolwiek priorytetem, będ±cym tuż po poprawie systemu sprzedaży biletów, wydaje się być zapewnienie bezpłatnego dostępu do Internetu na pokładzie poci±gów kwalifikowanych. W niemieckich ICE na funkcja jest dostępna już na kilku najbardziej popularnych trasach i jest stale poszerzana. PrzewoĽnik oferuje j± we współpracy z jednym z operatorów komórkowych, w zamian za co logo operatora widnieje w poci±gach, na dworcach i w materiałach informacyjnych.

Wprawdzie oferta interREGIO wymaga wielu udoskonaleń, m.in. wymiany taboru, stworzenia spójnej siatki poł±czeń zharmonizowanej z ofert± poł±czeń regionalnych i aglomeracyjnych, to jednak jej wprowadzenie należy uznać za właciwy krok w kierunku wzrostu konkurencji na kolei oraz dostosowywania oferty do oczekiwań pasażerów. Może być ona zaczynem do odzyskiwania klientów przez kolej. Zapewnia ona również mobilnoć osobom mniej zamożnym, a także tworzy atrakcyjn± ofertę poł±czeń dla mieszkańców mniejszych miejscowoci. To włanie poci±gi jak interREGIO, a nie Intercity czy EuroCity powinny stawać na takich stacjach jak słynna już Włoszczowa Północ, zapewniaj±c mieszkańcom miast powiatowych szybki dojazd do najważniejszych aglomeracji kraju.

 

...


 

wesprzyj_nas_z.png

MPP







Stockholm Network

Zlote strony Wprost

   Copyright © 2006-07 Instytut Sobieskiego | Mapa serwisu | Kanał RSS | Kontakt |