13 czerwca 2008 w Starej Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się debata Instytutu Sobieskiego i Biura Bezpieczeństwa Narodowego pt.
Dlaczego byliśmy w Iraku?
Gośćmi debaty byli Szef BBN Władysław Stasiak i Podsekretarz Stanu w MON Stanisław J. Komorowski. Zdaniem Władysława Stasiaka
decyzja opowiedzenia się po stronie USA w 2003 roku byłą
"ze wszech miar
słuszna", choć spotkała się z niechętnym przyjęciem Francji, Niemiec i
Rosji. -
Zasadnicze pożytki są takie, że armia jest zupełnie inna -
dodał Stasiak. Przyznał, że on sam
"ćwiczył na sucho na ławce jazdę
BWP-em" (bojowy wóz piechoty - przyp. red.) , podczas gdy w Iraku wojsko
przekonało się, jak ważna jest praktyka, a doświadczenia irackie
wpłynęły na transformację sił zbrojnych.
Zgodził się z nim Stanisław Komorowski. -
Po misji w
Iraku polska armia jest zupełnie inna, mogliśmy przyspieszyć
transformację. Żeby stworzyć nowoczesną armię, musimy ją gdzieś
wyszkolić. Nigdzie nie jesteśmy w stanie zrobić tego lepiej niż w
realnej sytuacji i w środowisku międzynarodowym - mówił.

Prezes Instytutu Sobieskiego Paweł Szałamacha ocenił, że udział w
operacji irackiej zwiększył międzynarodowe znaczenie Polski. -
Nasze
miejsce w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi nakazywało nam udział w tej
operacji, bez oglądania się na niuanse. Było kilka wydarzeń w ostatniej
dekadzie, które pokazały, że jesteśmy krajem o pewnym potencjale -
negocjacje traktatu z Nicei, mocne stanowisko w sprawie Traktatu
Lizbońskiego i wejście do Iraku - powiedział. Podkreślił pożytki dla armii. -
Przez 40 lat żaden polski oficer nie
słyszał świstu kul, to był początek przemiany polskiego wojska.
Sprawozdanie z debaty zostanie opublikowane, będzie także dostępne na naszej stronie internetowej.
...