09 lipca 2007
PAP - Zagrożenia związane z wprowadzeniem pl.ID

Wprowadzenie elektronicznego dowodu osobistego z biometryczną weryfikacją tożsamości niesie ze sobą wiele zagrożeń - uważają eksperci Instytutu Sobieskiego. Pomimo to warto podjąć ryzyko - dodają.

Właściwie skonstruowany dowód elektroniczny z bardzo ograniczoną funkcjonalnością biometryczną pozwoli skutecznie sprawdzać tożsamość obywateli, podniesie bezpieczeństwo transakcji oraz zapewni ochronę prywatności - uważają eksperci z Instytutu Sobieskiego. Swoje uwagi na temat pl.ID przedstawili 20 czerwca w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Było to już kolejne spotkanie IS ze stroną rządową. Wcześniej dyskutowano na temat projektu PESEL2.

Jak zdaniem ekspertów powinien wyglądać pl.ID? Jak podkreślają, powinien być dokumentem „jednofunkcyjnym”, służącym tylko do sprawdzania tożsamości. Ich zdaniem nie powinien generować e-podpisu.

W prezentacji, dostępnej na stronie Instytutu, czytamy, iż wprowadzenie do dowodu funkcjonalności umożliwiającej składanie podpisu elektronicznego spowoduje następujące konsekwencje:
- koszt samej karty zwiększy się wielokrotnie (konieczność zastosowania karty z procesorem),
- bardzo wysoki średni koszt e-podpisu. Bardzo mały procent obywateli jest zainteresowany usługami, w których trzeba stosować podpis elektroniczny, jeśli ta usługa jest dostępna w innej postaci,
- konstrukcja pl.ID będzie zależna od unijnych systemów zdalnego uwierzytelniania elektronicznego i unijnego prawa,
- państwo będzie musiało wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki fałszywych e-podpisów.

Przypomnijmy, projekt "pl.ID", czyli biometryczny dowód tożsamości to drugi etap Programu PESEL2. Jego realizację zaplanowano na lata 2008-2013.


Anna Stradowska
a.stradowska@pap.pl

...

 

wesprzyj_nas_z.png

MPP







Stockholm Network

Zlote strony Wprost

   Copyright © 2006-07 Instytut Sobieskiego | Mapa serwisu | Kanał RSS | Kontakt |